Lekcje ciszy, czyli mindfulness według Marii Montessori

0
194

„Cisza przynosi nam często wiedzę, którą jeszcze nie do końca pojęliśmy, że mianowicie posiadamy życie wewnętrzne. Poprzez ciszę dziecko, być może po raz pierwszy, spostrzega własne życie wewnętrzne (…) Cisza przygotowuje duszę na określone wewnętrzne doświadczenia (…) Po doświadczeniu ciszy nie jest się tym, kim było się wcześniej”

Maria Montessori

Wszystkich nas ogarnia lawina bodźców zewnętrznych i przymus reagowania na nie. Nie tylko dorośli, ale również dzieci spędzają przed laptopem i telefonem tak wiele czasu, że coraz rzadziej podejmują i utrzymują realne kontakty. Młodzi ludzie żyją w stanie ciągłej gotowości – otrzymywania wiadomości i natychmiastowego odpisywania na nie oraz udzielania się w portalach społecznościowych. Również edukacja zdalna przyspieszyła u wielu proces odnajdywania się w wirtualnej rzeczywistości. W efekcie bardzo często jesteśmy przytłoczeni nadmiarem informacji, gotowych schematów działania, życiem w ciągłym biegu.

Sytuacja taka wywołuje uczucie nadmiernego pobudzenia, wewnętrznego chaosu i zagubienia. Hałas staje się niejako naszym naturalnym i jedynym znanym środowiskiem. Czujemy się może niezbyt komfortowo, ale bezpiecznie. Zapominamy, czym jest cisza i jak brzmi. Z lęku nie potrafimy jej przywołać. Czym więc jest cisza?

Cisza to:

  • stan, w którym nie rozlegają się żadne dźwięki
  • bezwietrzna pogoda
  • spokój panujący w jakimś miejscu
  • równowaga duchowa
  • brak reakcji na coś
  • brak wiadomości o kimś
  • brak łączności radiowej…

Bezcenną rolę ciszy w wychowaniu i rozwoju dzieci odkryła słynna włoska lekarka i pedagog – Maria Montessori. Dzisiaj wydaje się wręcz nie do wiary, że doświadczanie i ćwiczenie ciszy wprowadziła do montessoriańskiej pedagogiki ponad sto lat temu. Historia jej lekcji ciszy wiąże się z pewnym wydarzeniem, które Montessori opisuje w swojej książce The secret of childhood: „Pewnego dnia – pisała – weszłam do klasy niosąc na rękach czteromiesięczną dziewczynkę, którą na podwórzu wzięłam z rąk matki. Wedle ludowego zwyczaju dziecko było całe owinięte w pieluszki, buzię miało pulchną i różową i nie płakało. Cichość tej istoty zrobiła na mnie duże wrażenie i próbowałam to odczucie przekazać również dzieciom w klasie. <<Nie robi najmniejszego hałasu>> – powiedziałam i dodałam w żartach: <<Żadne z was nie umiałoby tak cicho oddychać>>. Dzieci, zdumione, stanęły w bezruchu i wstrzymały oddech. Zapanowała uderzająca cisza. Dało się słyszeć tykanie zegara, nigdy dotąd nie słyszane. Zdawało się, jakby to niemowlę wniosło do klasy atmosferę ciszy, jaka w codziennym życiu się nie zdarza. Nikt nie zrobił nawet najcichszego ruchu. A kiedy później zachęcałam dzieci do powtórzenia ćwiczenia, robiły to natychmiast. Nie chcę powiedzieć, że z zapałem, ponieważ zapał ma w sobie coś impulsywnego, co się objawia na zewnątrz – tu zaś do głosu doszła zgoda wewnętrzna, zrodzona z głębokiej duchowej potrzeby (…). W ten sposób powstało nasze ćwiczenie ciszy”.

Po tym odkryciu, ćwiczenia ciszy rozwinęły się do wielu ciekawych aktywności, które z czasem rozwinęły się i stały jednym z filarów pedagogiki Marii Montessori. Oczywiście, tak rozumiana cisza miała znaczenie ciszy wewnętrznej osiąganej długimi ćwiczeniami i indywidualnym staraniem, a nie tzw. cichosiedzeniem. Nakazana cisza zewnętrzna, np. w klasie szkolnej, jest bowiem tylko „zaprzestaniem hałasu”, co wcale nie oznacza, że dziecko doświadcza jej we własnej duszy.

Maria Montessori proponowała zastosowanie m.in. takich ćwiczeń, jak: ciche podchodzenie dziecka do nauczyciela, które zostało szeptem wywołane czy chodzenie po elipsie. Obecnie stosuje się wiele odmian tych ćwiczeń podstawowych. Kojarzy się je z doświadczeniami zmysłowymi, aby wyczulić doświadczenia wewnętrzne dziecka. Atrakcyjność lekcji ciszy zależy od pomysłowości nauczyciela. W trakcie jej trwania można więc zupełnie ograniczyć wszelkie bodźce lub zredukować je do wybranych wrażeń – węchowych, dotykowych, smakowych, słuchowych lub wzrokowych – i na nich skoncentrować uwagę dzieci. Przy okazji są to również cenne ćwiczenia integracji sensorycznej. Warto podkreślić, że lekcja ciszy nigdy nie jest sposobem na uspokojenie grupy, jakimś „zabiegiem” dydaktycznym, lecz wynika z dostrzeżenia gotowości dzieci na takie doświadczenie i tylko temu służy – wspaniałemu przeżyciu czegoś wyjątkowego.

Ćwiczenia doświadczania ciszy należy odpowiednio przygotować:

  • należy wybrać odpowiedni moment, kiedy wokół panuje spokój i nie musimy się z niczym spieszyć
  • nauczyciel mówi spokojnym i powolnym głosem
  • pomieszczenie musi być posprzątane i przewietrzone
  • dzieci zajmują wygodne pozycje
  • należy pamiętać o uważnym oddechu: wdech nosem, wydech ustami.

Lekcje ciszy Montessori, czyli krótkie ćwiczenia, oparte na wykonywaniu różnorodnych czynności bez wypowiadania słów – przykładowe sposoby prowadzenia:

  • Spacerowanie w ciszy po elipsie – dzieci spacerują po widocznej na podłożu elipsie, przenosząc jakiś przedmiot, np. flakonik z wodą, świecę w lichtarzu, szklaną kulkę na łyżce. Jest to forma wymagająca szczególnej koordynacji ruchu, ale z drugiej strony spacerowanie i skupienie na niesionym przedmiocie, ułatwia dziecku osiągnięcie koncentracji. Zabawa „Dzwoneczek” – dzieci siedzą na przyklejonej elipsie i podają sobie dzwoneczek tak ostrożnie, aby nie zadzwonił.
  • Wsłuchiwanie się w bicie własnego serca, oddech, szmer deszczu, śpiew ptaków za oknem, słuchanie odpowiednio dobranych nagrań lub pomocy sensorycznych. Zabawa „Bicie serca” – dzieci przez minutę skaczą albo tańczą. Następnie siadają i kładą rękę na sercu. Z zamkniętymi oczami starają się poczuć uderzenia serca, oddech i inne wrażenia, które pojawiają się w ciele. Zabawa „Oddychanie z pluszowym przyjacielem” – dzieci kładą się na podłodze i umieszczają na brzuchu pluszową maskotkę. Oddychają w ciszy przez minutę i zauważają przy tym, jak ich mały przyjaciel porusza się w górę i w dół. Starają się też zauważyć wszelkie inne wrażenia. Wyobrażają sobie, że myśli, które pojawiają się w ich głowie, zmieniają się w bańki mydlane i odlatują…
  • Wąchanie, dotykanie, smakowanie charakterystycznego owocu. Zabawa „Zapach i smak” – znajdź coś mocno pachnącego, np. świeżą skórkę z pomarańczy, laskę cynamonu czy wanilii. Poproś dzieci, żeby zamknęły oczy i wdychały zapach, skupiając na nim całą uwagę. Zapach może być bardzo skutecznym narzędziem w zmniejszaniu niepokoju. Podobne ćwiczenie można wykonywać ze zmysłem smaku. Spróbujmy zrobić z dziećmi klasyczne ćwiczenie mindfulness: dzieci z zamkniętymi oczami smakują rodzynkę, starając się jeść ją jak najdłużej, zwracając uwagę na wszystkie odcienie smaku.
  • Rozpoznawanie dotykiem przedmiotów o zróżnicowanej fakturze (szorstkich kamyczków, gładkich koralików, miękkich kłębków wełny itp.). Zabawa „Sztuka dotyku” – dzieci siedzą w ciszy na podłodze i z zamkniętymi oczami dotykają różnych przedmiotów, np. piłki, piórka, maskotki, kamienia… Następnie opisują szeptem, jaki ten przedmiot jest w dotyku. To ćwiczenie, podobnie jak poprzednie, pozwala dzieciom ćwiczyć rozróżnianie wrażeń zmysłowych. Przez skupianie na nich uwagi, dzieci uczą się pozostawać w chwili obecnej.
  • Rozpoznawanie dźwięków wydawanych przez przedmioty wykonane z drewna, szkła, metalu. Zabawa „Gong” – nauczyciel uderza w gong albo w strunę gitary czy dźwięczne naczynie kuchenne. Dzieci uważnie słuchają wibracji dźwięku. Podnoszą rękę, kiedy nic już nie słychać. Pozostają w ciszy jeszcze przez jedną minutę i uważnie słuchają wszystkich innych dźwięków, które się pojawiają. Na koniec po kolei opowiadają o każdym dźwięku, który zauważyły w ciągu tej minuty.
  • Wykonywanie ćwiczeń zgodnie z poleceniami nauczyciela: podnoszenie i opuszczanie rąk i nóg, napinanie i rozluźnianie mięśni poszczególnych partii ciała. Zabawa „Napinanie – rozluźnianie” – dzieci leżąc na podłodze z zamkniętymi oczami, starają się napiąć każdy mięsień w ciele tak mocno, jak tylko potrafią. Palce u nóg i stopy, nogi, brzuch. Mogą zacisnąć pięści i podnieść ręce do głowy. Pozostają w tej ściśniętej pozycji przez kilka sekund, a potem w pełni się rozluźniają i relaksują. To ćwiczenie jest świetne na rozluźnienie ciała i umysłu, jak również w przystępny sposób prezentuje dzieciom, co to oznacza być „tu i teraz”.

Tak, jak nadmiar hałasu może powodować pobudzenie, stres i zwiększone napięcie, tak wyciszenie się ma odwrotny skutek – uwalnia mózg i ciało od napięcia. Naukowcy podkreślają, że już dwie minuty ciszy są dla człowieka bardziej relaksujące niż słuchanie relaksacyjnej muzyki w tym czasie. Nieustannie absorbowana uwaga nadmiernie obciąża korę przedczołową mózgu, która z kolei bierze udział w procesach intensywnego myślenia, podejmowania decyzji czy rozwiązywania problemów. W wyniku takiego zaangażowania człowiek staje się roztargniony, rozproszony i zmęczony psychicznie. Pojawiają się u niego problemy ze skupieniem się i rozwiązywaniem problemów.

Lekcje i ćwiczenia ciszy mają duże znaczenie w wychowawczym rozwoju każdego dziecka, które staje się spokojniejsze, zachowuje się ciszej, jest mu łatwiej zdobywać nową wiedzę.

Korzyści, jakie dziecko czerpie z lekcji ciszy:

  • zwiększa swoją wrażliwość na dźwięki
  • trenuje wewnętrzną dyscyplinę
  • otwiera się nowe światy przeżyć
  • doświadcza spokoju w swoim wnętrzu
  • szybciej postrzega potrzeby innych
  • poprawia wrażliwość na dźwięk, słowo, mowę
  • po lekcji ciszy dziecko jest rozluźnione i radosne
  • uczy się współpracy z grupą i przestrzegania umów, norm zachowania i zwyczajów obowiązujących wszystkich członków grupy.

Lekcje ciszy wymagają od dzieci znacznego wysiłku woli, samokontroli i intensywnej koncentracji. Mimo to, lekcje ciszy i milczenia są dla dzieci relaksujące, dają wiele radości, satysfakcji oraz interesującego doświadczenia. Odbywają się zawsze za zgodą i na prośbę dzieci oraz zapowiadają niespodziankę.

Cisza jest skarbem dla rozwoju dziecka. Powinniśmy więc przyzwyczajać dzieci do zabawy w ciszy, do spokojnych rozmów bez grającego w tle radia czy telewizora, do cichego zamykania drzwi czy odsuwania krzesła, do cierpliwego czekania na swoją kolej. Lekcje ciszy i milczenia zaprocentują w przyszłości, kiedy nastoletnie już dziecko zapragnie odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania, które od zawsze brzmią tak samo: Kim jestem? Czego pragnę? Co jest dla mnie ważne? Odpowiedzi na nie łatwiej przyjdą w oswojonej i przyjaznej ciszy.

Źródła:

Miksza Małgorzata Zrozumieć Montessori Czyli Maria Montessori o wychowaniu dziecka

www.sjp.pwn.pl

www.emocje-cialo-umysl.pl

Autor: Dorota Majcher – nauczyciel edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, pedagog specjalny, terapeuta pedagogiczny

Szkoła Podstawowa – portal dla nauczycieli