Bajka logopedyczna – Zagubiony domek

0
311
drogowskaz, góry

W ciemnym, wąskim korytarzu pod ziemią mieszkał krecik – Teofil. Bardzo lubił swój domek, ale czasami było mu smutno (robimy smutną minę, wargi układamy w podkówkę), ponieważ był samotny. Pewnego dnia krecik postanowił wyjść ze swojego mieszkania na powierzchnię ziemi (zwijamy język w rurkę i powoli wysuwamy). Teofil wystawił głowę i rozglądał się ciekawie dookoła (otwieramy buzię i dotykamy językiem raz prawego kącika, raz lewego, podnosimy do górnej wargi, potem do dolnej). Krecik był zachwycony, podziwiał zielone drzewa, błękitne niebo, różnokolorowe kwiatki oraz żółte słońce (wymawiamy samogłoski w radosnej intonacji, naśladując zachwyt krecika: ooooo, aaaaaa, eeeeee, uuuuuuu, iiiiiiiii, yyyyyyy).

Teofil postanowił wyruszyć na krótki spacer (otwieramy szeroko usta i dotykamy językiem zębów, raz górnych, raz dolnych). Idąc drogą spotkał małą myszkę.

  • Dokąd idziesz kreciku? – zapytała myszka Zosia.
  • Bardzo chciałem zobaczyć świat, który jest na powierzchni ziemi. Mój domek jest ciemny i smutny, a tutaj jest tak pięknie – odparł Teofil.
  • Więc choć dalej kreciku, pokażę ci jeszcze inne ciekawe rzeczy – zaproponowała Zosia.
  • Dobrze – powiedział Teofil i poszli dalej w stronę lasu.  

Kiedy tak wędrowali, usłyszeli nad głowami głośne hukanie (naśladujemy odgłos sowy uhuuuu, uhhuuuu). To stara sowa Krysia przebudziła się, kiedy usłyszała rozmowy krecika i myszki.

  • Lepiej się nie oddalajcie, bo możecie się zgubić – powiedziała mądra sowa. Jesteście jeszcze małymi zwierzątkami, nie powinniście oddalać się sami od swoich domów, to może być niebezpieczne.
  • Nie zgubimy się – powiedziała myszka i poszła z krecikiem dalej.

Doszli do lasu. Szli coraz dalej i dalej, ciekawie rozglądając się dookoła (wysuwamy język z buzi i kręcimy dookoła raz w jedną, raz w drugą stronę). Interesowało ich wszystko, co tam się znajdowało. Najbardziej ucieszył ich widok rosnących grzybków, które postanowili pozbierać i zjeść na kolację (otwieramy szeroko buzię i czubkiem języka próbujemy narysować grzybka na podniebieniu). Szli coraz głębiej w las, aby nazbierać ich coraz to więcej. Nie zwracali uwagi na to, że oddalają się coraz bardziej. Las robił się gęsty i ciemny. Myszka i krecik nie wiedzieli jak z niego się wydostać. Krążyli pomiędzy drzewami i szukali drogi prowadzącej do ich domków.

  • Myszko, bardzo się boję – powiedział krecik. Mój domek też jest bardzo ciemny, ale mam tam swoje łóżeczko, kuchnię i wszystkie swoje rzeczy. Świat na zewnątrz jest piękny, ale może też być bardzo niebezpieczny. Trzeba było posłuchać sowy i nie oddalać się.

Usiedli na kamieniu i zaczęli płakać (naśladujemy płacz yyyyyyyy).

Po chwili usłyszeli znajome hukanie (naśladujemy ponownie odgłos sowy uhuuuuu, uhuuuuu), to sowa Krysia, odnalazła ich i wskazała drogę do domu. Myszka i krecik bardzo się ucieszyli i zapamiętali, żeby więcej nie wybierać się na spacery bez opieki kogoś dorosłego.

Ćwiczenia na podstawie bajki

Rozmawiamy z dziećmi na temat zachowania bohaterów z bajki. Przykładowe pytania:

  1. Dlaczego krecik Teofil czasem czuł się smutny w swoim domku?
  2. Co postanowił zrobić, aby poczuć się lepiej?
  3. Jak wyglądał świat na powierzchni ziemi, który zobaczył krecik?
  4. Kogo spotkał idąc drogą?
  5. Czy sowa Krysia miała rację ostrzegając ich?
  6. Czy las był dla nich bezpiecznym miejscem do zabawy?
  7. Czy małym dzieciom wolno samotnie oddalać się od swojego domu?

Propozycje prac plastycznych na podstawie bajki

  1. Wykonać kukiełki myszki, krecika i sowy np. z rolki papieru. Dzieci następnie mogą pobawić się w teatrzyk i spróbować przedstawić treść bajki lub wymyślić nowe przygody krecika i myszki.
  2. Namalować farbami piękny świat, który zobaczył krecik, kiedy opuścił swoją norę.

Bajka logopedyczna autorstwa Ireny Daniel – neurologopedy, nauczyciela edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej